Upupa nie epops

Galop dobrej zmiany przechodzi chyba powoli w kłus, zaś burzę w lewicowej szklance wody robi się beze mnie.

Po zastanowieniu postanowiłem nie zajmować się dłużej tematem dostępu do broni, który prawicowe media podnoszą w kolejnych odsłonach. Mit bezbronnego obywatela, który może bronić się tylko uzbrojony w pistolet, względnie karabin jest dla mnie na tyle niedorzeczny, że aż mi żal prawicowych publicystów nawołujących do ogólnonarodowej rzezi. Wzorowanie się w tej materii na Stanach Zjednoczonych świadczy albo o kompleksach albo paranoi, która każe wszędzie w naszym należącym do najbezpieczniejszych na Ziemi krajów, widzieć zagrożenie. W grę wchodzi jeszcze zwykła głupota, ale kto nie zrozumiałby prostych argumentów, które można znaleźć po angielsku tu, tu i tu. A jakby ktoś chciał sobie jeszcze poczytać, to może też na przykład tutaj.

Zostawiło mi to chwilę czasu na lekturę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *