Nieciekawe brudasy?

Żywię głębokie przekonanie, że bez rzetelnych informacji o tym, co się dzieje na świecie, najbardziej nawet rzetelna informacja krajowa prędzej, czy później staje się bezwartościowa. Czasami mam wrażenie, że wbrew werbalnemu antykomunizmowi polska opinia publiczna wyznaje dżu-cze – północnokoreańską doktrynę autarkii. Na co nam świat? Tu jest Polska! Jesteśmy taacy ciekawi i taacy wyjątkowi. Tylko, że ani jedno, ani drugie nie jest prawdą.

Jasne, że zajmować nas powinny lokalne konkrety (niekoniecznie w wydaniu „co pan sądzi o tym, że pan C skomentował, co pan B powiedział o pani A”). Ale kiedy tracimy z oczu fakt, że nasz kraj jest elementem większej całości, czy to europejskiej mozaiki, czy też węzełkiem w globalnej, bądź co bądź sieci, to zaczyna się robić niebezpiecznie. Tracimy miarę, nie wiemy, jak to nasze lokalne ma się do innych lokalności.

Czy to co napisałem wyżej wydaje Wam się oczywiste? To czemu polskie gazety tak mało poświęcają miejsca zagranicy? Świat nie kończy się ani na Europie, ani na Stanach Zjednoczonych. Zresztą i doniesienia z USA i EU trudno mi uznać za specjalnie wyczerpujące.

Te myśli naszły mnie, kiedy szukaliśmy z moimi znajomymi z Indii paraleli między naszymi krajami. Znaleźliśmy całkiem sporo, o czym chętnie napiszę innym razem. Rozmowa zrobiła się dla mnie przykra, kiedy zostałem zapytany, co na temat „demonetyzacji” – wycofania banknotów 500- i 1000-rupiowych piszą polskie gazety. I wiecie, co piszą? Nic.

1,3 mld ludzi funkcjonujących w gospodarce opartej na gotówce stało się przedmiotem gigantycznego eksperymentu premiera Narendry Modiego. Dziesiątki milionów ludzi codziennie stoi w kolejkach do banków i bankomatów. 400 milionów ludzi, którzy konta w banku nie mają, musi sobie radzić inaczej. Czy jesteście ciekawi, co skłoniło rządzących do tego ruchu? Wiecie, jak się odbije na gospodarce? A na notowaniach rządu? Jak to wpływa na rolników? A na frekwencję na koncertach? Jak na to patrzą zwykli ludzie? Czy wśród ofiar byli Polacy?

Zapytanie google’a „Wyborcza, Modi” zwraca w pierwszej kolejności następujące rezultaty: artykuł z 25 stycznia 2015 Indie. Obama i Modi ogłaszają przełom w sprawie handlu, artykuł z 27 stycznia 2015 Podający się za kawalera Narendra Modi od 43 lat ma żonę. Dwa pierwsze wyniki dla zapytania „Tygodnik Powszechny, Modi” to strona Tygodnika oraz hasło Adam Boniecki – Tygodnik Powszechny. Ostatnia informacja w POLITYCE pochodzi z maja 2015, w Dzienniku Gazecie Prawnej z lutego tego samego roku. Do Rzeczy zauważyło wczorajszą katastrofę kolejową, w której zginęło 100 osób. Dalej nie sprawdzałem.

Jeżeli chcielibyście wiedzieć, co tam słychać u 1/5 ludności świata to z największych gazet i tygodników się tego raczej nie dowiecie. Możliwe, że za jakiś coś o tym będzie w niszowym piśmie albo głęboko ukrytym portalu. I tyle.

Nie wiem, czy redakcje po prostu nie wiedzą, co się dzieje na świecie (wstyd), czy mają po prostu gdzieś ludzi o innym, niż biały kolorze skóry. Może faktycznie kretynizmy o wilkach-pedofilach są ważniejsze. Może bardziej istotne jest wygwizdanie Pence’a przez nowojorską publiczność musicalu. Może polskiego czytelnika to naprawdę nie interesuje. Nie wiem.

Ale następnym razem, kiedy będziecie chcieli, żeby kogoś obeszło, co tam się dzieje w Polsce, przypomnijcie sobie ten moment. Tak, Polacy. Czujecie? Ten zapach świadczy o tym, gdzie świat nas ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *