Jesienny tropik

Gdyby temperatura polityczna miała wpływ na klimat, zamiast na śnieg z deszczem narzekalibyśmy na tropikalne upały. A tymczasem ocieplenie dopiero się zaczyna: wielkimi krokami zbliża się wyborczy trójbój. W związku z czym publicyści i politycy rozpoczęli wzmożoną działalność. W tej produkcji dominują, jak sądzę, trzy gatunki.

Pierwszy to poradniki. Dwie rady dla Jarosława Kaczyńskiego, dziesięć przykazań dla Kukiz’15 albo trzynaście punktów dla opozycji. Co robić, żeby wygrać? Jak wistować, by pozbawić przeciwników inicjatywy? Komentatorzy sympatyzujący ze wszystkimi siłami na scenie politycznej wychodzą z siebie, by podzielić włos na czworo.

Do drugiego gatunku zaliczają się przekrojowe artykuły prezentujące sylwetki przeciwników obozu, z którego wywodzi się komentator. Bystry czytelnik zauważy, że Wyborcza publikuje profile prawicowych polityków w każdym z 52 tygodni roku. To samo robi publicystyka spod znaku Do Rzeczy czy Sieci Prawdy (czy jak to tam się nazywa teraz). Oczywiście. Jednak ostatnio artykuły te zdają się być coraz dłuższe i kwiecistsze. Redakcje zaś moszczą je na najwygodniejszych miejscach bieżących numerów.

Gatunek trzeci wreszcie, to wywiady z autorytetami. Media tożsamościowe, a innych dziś już nie ma, ustami autorytetów starają się naszkicować szeroki kontekst, aby dobitnie dać czytelnikom do zrozumienia, jak bardzo muszą pozostać w swojej bańce informacyjnej. Wywiady z autorytetami oferują nieco mniejszą przewidywalność, niż dwa pozostałe gatunki, co jest ich niewątpliwą zaletą.

Wobec tego cieszy, że jesień to także okres, gdy pojawiają się nowe sezony popularnych seriali. Polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *